Zadzwoń po kredyt 71 358 22 15 | Obsługa umowy: 71 731 95 00
Chcesz kredyt? 71 358 22 15
13.01.2026 07:38:42 aktualizacja 13.01.2026 07:41:43
Zaufaj mi - to tylko formalność. Zobacz film Adama Haertle i dowiedz się, jak nie dać się na to nabrać!
„Zaufaj mi, to tylko formalność.” - te słowa w ustach „doradcy inwestycyjnego” brzmią spokojnie i profesjonalnie. A jednak właśnie tak zaczyna się większość fałszywych inwestycji, które w ostatnich latach pochłonęły miliony złotych oszczędności Polaków.
Jeszcze niedawno oszuści wysyłali maile pełne błędów. Dziś dzwonią z biur, mają polskie numery, oferują „gwarantowany zysk”. Ich celem nie jest już wyłudzenie loginu do banku, lecz przekonanie ofiary, by sama przelała pieniądze - często po wzięciu kredytu.
Od rozmowy do straty – mechanizm manipulacji
Adam Haertle, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa, tłumaczy:
„Oszust używa języka zaufania i racjonalizacji. Przekonuje, że to formalność, a nie kłamstwo. Wtedy uruchamia się efekt autorytetu – klient wierzy, że doradca wie lepiej.”
Początkowo wszystko wygląda profesjonalnie - wykresy, prezentacje, logotypy banków, a nawet przelewy „zysków” na konto. Ofiara widzi rosnące saldo i nabiera pewności, że inwestycja działa. Dopiero gdy próbuje wypłacić środki, kontakt się urywa. Platforma znika, a klient zostaje z kredytem i pustym kontem.
Dlaczego to działa?
Bo opiera się na emocjach. Oszuści grają na potrzebie bezpieczeństwa i zaufania. Tworzą relację, która przypomina rozmowę z prawdziwym ekspertem. Z czasem ofiara czuje, że to „jej decyzja”, że „zna rynek” i „kontroluje sytuację”. To złudzenie - dokładnie zaplanowane.
Jak się chronić?
Najlepszym zabezpieczeniem jest wiedza i czujność.
• Jeśli ktoś mówi Ci, co masz powiedzieć w banku - to czerwone światło.
• Sprawdź nazwę firmy w wyszukiwarce i w rejestrze KNF.
• Zrób przerwę i głęboki oddech przed decyzją - porozmawiaj z kimś zaufanym.
• Pamiętaj, że prawdziwy doradca nigdy nie będzie nalegał na pośpiech ani tajemnicę.
Edukacja zamiast strachu
– „Chcemy, by nasi klienci czuli się bezpiecznie w świecie cyfrowych finansów” – podkreśla Róża Gieniec-Czuba, Kierowniczka Zespołu Przeciwdziałania Wyłudzeniom Kredytowym z Santander Consumer Banku. – „Dlatego stawiamy na edukację i uświadamianie, jak rozpoznać manipulację zanim stanie się za późno.”
Zatrzymaj się, zanim klikniesz
Fałszywe inwestycje to nie tylko problem technologiczny - to test naszej czujności i uważności. Dlatego Santander Consumer Bank i Adam Haertle zapraszają do obejrzenia materiału wideo, który w przystępny sposób pokazuje, jak działają oszuści i jak nie dać się złapać w ich sieć.
Dlaczego warto obejrzeć film i zrozumieć, jak działa manipulacja
W filmie towarzyszącym kampanii Adam Haertle krok po kroku wyjaśnia, jak działają fałszywe inwestycje i w jaki sposób przestępcy manipulują zaufaniem. Adam pokazuje:
• początek kontaktu z oszustem – reklamy w sieci i pierwsze rozmowy pełne „profesjonalizmu”,
• budowanie relacji i złudnego poczucia bezpieczeństwa,
• mechanizmy manipulacji – od wzbudzania chciwości po usprawiedliwianie ryzyka,
• proces utraty pieniędzy – od pierwszej wpłaty po kolejne naciski i rzekome „okazje inwestycyjne”,
• powtórne ataki na ofiary – gdy przestępcy podszywają się pod policję lub kancelarie prawne.
Film w przystępny sposób pokazuje, jak cienka jest granica między zaufaniem a naiwnością – i jak łatwo można zostać zmanipulowanym, jeśli zabraknie czujności. To nie tylko edukacja, ale emocjonalne doświadczenie, które zostaje w pamięci. Warto poświęcić te kilka minut, by zobaczyć, jak działają mechanizmy, które złamały czujność setek osób. Bo świadomość to więcej niż wiedza - to poczucie bezpieczeństwa, spokoju i kontroli nad własnymi decyzjami. Obejrzenie filmu to inwestycja, która się naprawdę opłaca - w siebie, w swoje bezpieczeństwo i w zaufanie, które tym razem zostaje we właściwych rękach.