W nocy z wtorku na środę (17/18 marca 2026 r.) w godzinach 22:00 - 6:00 przeprowadzimy prace serwisowe. W tym czasie nie będziesz mieć dostępu do aplikacji mobilnej oraz bankowości internetowej. Nie ma to wpływu na płatności kartami kredytowymi naszego banku. Za niedogodności serdecznie przepraszamy.

Zadzwoń po kredyt  71 358 22 15     |    Obsługa umowy: 71 731 95 00

Chcesz kredyt? 71 358 22 15

15.03.2026, aktualizacja 26.01.2026

Oszustwa inwestycyjne 2025 - Jak nie dać się nabrać na „bezpieczny zysk”

To nie jest historia z filmu. Polki i Polacy dają się wciągnąć w ten sam mechanizm: „zainwestuj z nami, weź kredyt, a zyskasz podwójnie”. Oszustwa inwestycyjne nie wyglądają dziś jak dawniej — to już nie są podejrzane maile z egzotycznych krajów. To są eleganccy „doradcy”, realne numery telefonów, fałszywe platformy z logiem banku i konsultanci, którzy wiedzą, jak zdobyć zaufanie.

Jak wygląda taki „kredytowy” schemat inwestycyjny

W uproszczeniu: oszust przekonuje klienta, że inwestycja jest tak pewna, że warto nawet wziąć kredyt.
• Etap 1 - Reakcja emocjonalna. Reklama, film, artykuł o szybkim zysku. Zostawiamy swoje dane i po chwili ktoś dzwoni, gratuluje „zakwalifikowania się do programu inwestycyjnego”.
• Etap 2 - Nawiązanie relacji. Przez kilka dni lub tygodni „doradca” buduje zaufanie: tłumaczy zasady, pokazuje symulacje, a nawet drobne przelewy „z zyskiem”.
• Etap 3 - Kredyt jako „dźwignia. Pada pomysł: „weź kredyt - to tylko formalność, zysk i tak pokryje raty”. Oszust radzi, by przy wniosku o kredyt nie mówić prawdy: „powiedz, że na remont, tak będzie łatwiej”.
• Etap 4 - Wypłata środków i przelew na nieistniejącą „inwestycję”. Z chwilą przelewu pieniądze znikają.
• Etap 5 - Złudzenie bezpieczeństwa. Platforma pokazuje „rosnący zysk”. Oszust sugeruje: „dokup więcej udziałów”.
• Etap 6 - Zniknięcie. Platforma przestaje działać, numer nie odpowiada, kontakt się urywa.

Dlaczego ofiary nie czują, że coś jest nie tak

Bo wszystko wygląda legalnie. Są umowy, strona ma regulamin, a „doradca” używa finansowego języka. Co więcej, przestępcy potrafią podszywać się pod prawdziwe instytucje, używając ich nazw i wklejając ich logotypy, a nawet kierując do „autentycznych” infolinii, które sami kontrolują.
- Najgroźniejsze jest to, że te oszustwa nie wyglądają już jak oszustwa. Dziś są wyjątkowo niebezpieczne, bo dopracowane w każdym szczególe – mówi Róża Gieniec-Czuba, Kierowniczka Zespołu Przeciwdziałania Wyłudzeniom Kredytowym z Departamentu Zarządzania Ryzykiem Kredytów Detalicznych - Strony internetowe są profesjonalnie przygotowane, z wykresami danych, które sprawiają wrażenie autentycznych Cyberprzestępcy zaufanie budują drobnymi gestami, a w momencie, gdy proszą o kredyt, ofiara jest już przekonana, że to racjonalna decyzja.

Co możesz zrobić, jeśli znajdziesz się w podobnej sytuacji

Zanim złożysz wniosek kredytowy - porozmawiaj z bankiem. Otwarta rozmowa o celu kredytu chroni cię. Ukrywanie celu nigdy nie jest bezpieczne. Nie przelewaj środków bez weryfikacji firmy. Sprawdź nazwę w wyszukiwarce + słowo „oszustwo” albo „KNF ostrzeżenie”. Nie wierz w szybki zysk. Żadna uczciwa inwestycja nie gwarantuje kilkudziesięciu procent zwrotu w tydzień. Przed inwestycją porozmawiaj o niej z kimś bliskim. Jeśli coś budzi wątpliwości - działaj natychmiast. Zgłoś sprawę do banku i na policję, zachowaj wiadomości, numery kont i rozmów.

- Oszustwo inwestycyjne to dziś teatr psychologiczny - przestępcy nie krzyczą, nie żądają, tylko spokojnie prowadzą rozmowę. Ich największą bronią jest pozór normalności. Dlatego jeśli cokolwiek wydaje się zbyt idealne, zbyt szybkie, zbyt korzystne - to właśnie wtedy powinna włączyć się czujność – podsumowuje Róża Gieniec-Czuba.

Kiedy słyszysz: „Powiedz, że to na remont” - wiedz, że to nie rada, tylko test, czy dasz się wciągnąć. W prawdziwych inwestycjach nie trzeba niczego ukrywać.

Powyższa treść jest aktualna na dzień: 26.01.2026
Spis treści